Wykorzystując zimową aurę, poszliśmy do parku, podziwiać uroki zimy. I choć śniegu nie było za wiele, Jeżyki świetnie się bawiły i hartowały podczas zimowych zabaw. Podziwialiśmy drzewa pokryte delikatną, śniegową kołderką. Badaliśmy właściwości śniegu i doszliśmy do wniosku, że jest biały, zimny, mokry i puszysty. Próbowaliśmy także dostrzec inne oznaki zimy, takie jak brak roślin, drzewa bez liści, niskie temperatury, zamarzające kałuże i zwisające sopelki.
Na początku zabaw zimowych dzieci puszczały bańki mydlane. Robienie baniek mydlanych to dla dzieci wielka frajda. Najczęściej jednak puszczane są na zewnątrz jedynie w ciepłe, letnie dni. Czy zastanawialiście się kiedyś, co się stanie, jeśli zaczniecie puszczać bańki na mrozie? Efekt doświadczenia zachwycił dzieci. Przedszkolaki obserwowały i dostrzegały różnicę między „letnią” bańką a zamarzniętą „lodową kulą”, która zatrzymywała się na pobliskich krzewach, drzewach czy ławce w parku. Następnie Jeżyki lepiły śnieżne kule, którymi rzucały usiłując trafić w wyznaczony przez nauczyciela cel – drzewo. Kolejną zabawą było „Lepienie bałwana”- dzieci rozwijały motorykę małą i dużą. Na koniec wykonały „Aniołki na śniegu”- to radosna zabawa ruchowa i plastyczna na świeżym powietrzu, skupiająca się na tworzeniu kształtów na śniegu (leżenie na plecach, ruchy rękami/nogami), rozwijaniu kreatywności, koordynacji ruchowej. Podczas zimowych zabaw Jeżyki doskonaliły umiejętności współpracy w grupie.
Na koniec zabraliśmy trochę śniegu do przedszkola, aby sprawdzić co się z nim stanie oraz jaki będzie po roztopieniu. W każdym razie już wiemy, że śnieg choć biały, wcale nie jest czysty i z pewnością nie należy go próbować. Było mroźnie, ale wesoło i radośnie, a do przedszkola wróciliśmy z szerokimi uśmiechami fajnymi wspomnieniami.
Mariola Nawara












